piątek, 28 lutego 2014

Wiosenne zmiany





Powoli wiosna zagląda do mieszkania. Coraz dłuższy dzień, coraz więcej słoneczka, więc i we wnętrzach coraz jaśniej. U mnie na przedwiośniu, aż do Wielkanocy, przybywa sukcesywnie kolorów. Tymi pierwszymi, zapowiadającymi nowa porę roku są... błękity, różne ich odcienie w pastelowych tonacjach. Może to tęsknota za takim wiosennym niebem, lekko przesłoniętym mgiełką... Gdy zieleń zagości w ogródku i las za oknem  nabierze również tej barwy, błękity zaczną być wypierane przez właśnie przez zieleń i kolory rozkwitających kwiatów. 
 Tymczasem powolutku- błękitnie...


























 Teraz czas na spacer nad morzem...

środa, 26 lutego 2014

Jak rysowałam różę...






 

     Podczas " porządkowania" komputera znalazłam stary programik do rysowania. Prosty, intuicyjny. To w nim powstały moje pierwsze " dokonania" artystyczne w komputerze, a właściwie to dzięki temu programikowi przestałam traktować komputer jak bombę zegarową, przestałam się go po prostu bać! Narysowałam sobie zaraz, dla przypomnienia różę, którą przesyłam na filmiku. Niepotrzebne były żadne tablety , czy inne dotykowe ekrany. Ten obrazek był rysowany myszką. Po narysowaniu można sobie odtworzyć cały cykl pracy w postaci takiego przyspieszonego filmiku. Polecam, bo w takim rysowaniu zawsze można cofnąć niepotrzebne linie, punkty. Świetne do rozpoczynania pracy grafika... Spróbujcie... Powodzenia
  Przy okazji znalazłam kilka starych prac narysowanych w tym programie. Dodanie światłocieni, zmiana barw, efekty, to już w każdym innym graficznym programie... Wszystkie te obrazki były tworzone tylko za pomocą myszki.







 


































































 





Program nazywa się Sketch Studio. Oferuje on wspaniałą zabawę
 z możliwością późniejszego podglądania postępów w pracy. I nie trzeba wydawać pieniędzy na pędzle, farby, płótna...
Zachęcam wszystkich do prób artystycznych. Powodzenia.

czwartek, 20 lutego 2014

Dzień kota

Spóźnione życzenia dla wszystkich posiadaczy kota !!! 
Przesyłam jako kartkę mój obraz (ulubiony młodszej córki ) pod tytułem " Księżniczka na ziarnku grochu"

sobota, 15 lutego 2014

STARE ŁÓŻKO W NOWEJ SZACIE

  W momencie, kiedy dzieci wyprowadziły się na "swoje"uzyskałam wreszcie możliwość posiadania własnego pokoju. W nim stwarzam swoje zacisze, miejsce odpoczynku, ale też i pracy, bo tu powstają moje obrazy, tu spędzam wieczory przy komputerze. Do tego, swojego, pokoju, postanowiłam wstawić stare, metalowe łóżko. Łózka takie były dwa, stały w domu dziadków, potem rodziców. Na jednym z nich spałam w dziecięco- młodzieżowych czasach, drugim "zarządzał" mój brat. Od dłuższego czasu zalegało w piwnicy, więc stan jego był troszkę opłakany. Oczyściłam, części niklowe wypolerowałam, a resztę pomalowałam, oczywiście ulubionym kolorem - ecru.






Tak to mniej więcej wyglądało przed...













Teraz jest to najważniejszy mebel w moim pokoju.








Teraz, gdy dopada zmęczenie mogę sobie na leżąco wypić kawkę, poczytać książkę, pomyśleć, co by tu jeszcze pozmieniać. To właśnie w czasie takich sjest powstają pomysły do nowych realizacji...
 Do " wystroju" łóżka przydały się stare, babcine koronki, przywiezione z wojaży ozdobne narzuty i sterty
poduszek...Uważam, że ten mebel  oprócz zastosowania wypoczynkowego ma również być ozdobą mojego sanktuarium. (Chwilowo, do przemalowania pokoju, ścianę na wysokości łóżka wykleiłam tapetą, oczywiście w różyczki, a wykończenie powstało z pozostałych po remoncie innego pokoju ozdobnych listew gipsowych. )












Przy okazji powstało parę dekoracyjnych aranżacji, być może posłużą one jako motywy do stworzenia nowych obrazów...




















 




Po pracy zasłużone gofry z dżemem. Szkoda, że dzisiaj nie mogę ich zjeść z moimi kochanymi dziećmi...










Wszystkim życzę dużo słodkości...