wtorek, 24 lutego 2015

ARTYSTYCZNE BAŁAGANY



     Ostatni tydzień upłynął mi na wywiązywaniu się z zamówień na obrazy. W związku z tym, że nie mam prawdziwej pracowni mój pokój na czas tworzenia przekształca się w warsztat pracy. Wiąże się to też ze specyficznym bałaganem, kolorowym co prawda, ale w tej technice, to znaczy w pasteli, bardzo pylącym i po okresie twórczym całe mieszkanie nosi ślady mojej działalności "artystycznej". Mniej  bałaganu mam przy malowaniu olejami, czy akrylami, ale takie były zamówienia, a i ta technika też przynosi mi wiele satysfakcji, bo kolory są delikatniejsze, co tworzy obrazy lżejszymi, bardziej zwiewnymi...





 











































  Tak to wyglądało w ostatnich dniach i teraz sprzątanie i przerwa w działalności, chociaż i tak co wieczór, gdy przeglądam internet tworzą się nowe pomysły do realizacji, a i pogoda już taka do spacerowania i podglądania, więc ta przerwa z pewnością zbyt długa nie będzie... chociaż teraz to chyba coś w tych czystszych technikach...
   Podczas tego tygodnia powstał również obraz dla naszej zodiakalnej Rybki, Martusi, której w tym tygodniu mija któryś tam już roczek ( jeszcze kilka lat temu niewyobrażalny ) i w ten sposób zobaczy swój prezent nim zostanie przewieziony do Poznania.  
By "jej" Mateuszowi nie było smutno to obok, na ścianie niech powiesi również swój obraz, spóźniony urodzinowy do pary...
Marcia, wszystkiego, co najlepsze !!!!!!!!!!!!!!!!

Martusiowy      
Mateuszowy      

A wieczór wczorajszy sam namalował niebo bardzo artystycznie:


Zachęcając do wiosennych już spacerów przesyłam wszystkim odwiedzającym pozdrowienia z Nordowych Kaszub... 
                          Wanda

sobota, 14 lutego 2015

Dzisiaj Św. Walentego!!!



 14 luty to przecież od niedawna u nas data świąteczna, chociaż nie na czerwono zaznaczona jeszcze w kalendarzach. Śniadanko do łóżka z kartką walentynkową, buziaczkiem, do tego jeszcze pogoda w prezencie bezchmurna, lekko mroźna i cudowny widok za oknem, bowiem po mglistej nocy przyroda ubrała się w srebrzyste wdzianka ,  których jak w prawdziwych diamentach odbijają się promienie nisko świecącego, zimowego słońca.



 I tylko gdzieś spod nosa drugiej połowy słychać ciche westchnienie: " kurcze, a przecież Walenty to był facet...a tu tylko Walentynki". Mam przygotowaną jednak dla "Walentego" niespodziankę...
































 


 







  Robiłam porządek w swoich pracach, by jakoś w końcu zdobyć się na katalog i tak trochę, może pod kątem dzisiejszego dnia, postanowiłam troszkę wrzucić do pooglądania. Święty Walenty oprócz tego, że ma nas bronić przed ciężkimi chorobami,
 ale, szczególnie ostatnio, jest patronem zakochanych, miłości, zmysłowości, tych delikatnych, ulotnych...





 



























Życząc sobie i Wszystkim oglądającym, by Dzień Św.Walentego przypadał co najmniej w co drugi dzień roku...
Wanda