wtorek, 3 października 2017

PRZEDSTAWIENIA JESIENNE...


Jesienne klimaciki, takie nostalgiczne i w minionym tygodniu nawet cieplejsze niż całe tegoroczne lato. Słonecznie i kolorowo teraz za oknem, szczególnie od strony ogródeczka. Za oknem teraz wielka, jesienna tapeta...





Ogródek i balkon w tych dniach zazłociły się, zaczerwieniły, słoneczko nasyciło jeszcze te barwy i jest pięknie... Na trawiastym dywanie opadłe płatki róż tworzą wspaniałe wzory i aż szkoda, że zrudzieją za kilka dni...











Bezkolcowa jeżyna obdarza , jak co roku, smakowitymi owocami
 ( sama słodycz ), ale nim zostaną spożyte posłużą jeszcze jako statyści do zdjęć. Podsuszyły się też wycięte krążki (plasterki) z brzozy, które są wykorzystywane, oprócz didaskalii zdjęciowych, jako m.in. podkładki pod gorące garnki na stole.





































Piękna pogoda sprawia, że chętniej człowiek rusza w plener. Trafiliśmy między innymi do "letniej rezydencji" znajomych, starego młyna, w środku lasów ( dla orientujących się w geografii kaszubskiej, koło Dziemian) Samotny młyn, nieczynny już, nad leśnym rozlewiskiem, szum wody przepływającej przez przepusty, i żadnych cywilizacyjnych dźwięków... W środku zachowane maszyny, z lekka adoptowane jako meble użytkowe, mnóstwo pozbieranych staroci, poodnawianych, lub tylko zabezpieczonych w wersjach oryginalnych... Tego nie da się oddać zdjęciami, to trzeba "przeżyć" osobiście... Obok młyna dom gościnny... i grzybowo bardzo...





























Jak zwykle pod koniec października stowarzyszenie artystów plastyków " KUNSZT ", do którego należę organizuję wystawę prac swoich członków. Troszkę więc pomalowałam, bo staram się za każdym razem pokazać coś nowego... 




I też, oczywiście , jako, że jesień, tak jakby "klimatowo", też jesiennie






Do kompletu jeszcze dwie dziewczynki tybetańskie, a to na wystawę, na przyszły rok już, na Dzień Dziecka, bo może się uda projekt portretów dzieci z całego świata, a Tybet, z cała jego kulturą, religiami, tajemniczością bardzo mnie interesuje...




A na jutro zapowiadają niestety deszcze...
Mimo to życzę Wszystkim jeszcze wielu, wielu dni złotej, w miarę ciepłej jesieni.
                                    Wanda


22 komentarze:

  1. Piękna jesień u Ciebie i na Twoich obrazach:))portrety Tybetańskich dziewczynek śliczne:))a w młynie zakochałam się od pierwszego wejrzenia:))u nas już dzisiaj deszczowo:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Wandziu, twoje aranżacje są tak cudne, że czasem nie dostrzegam, gdzie kończy się aranżacja, a zaczyna obraz. Już się chciałam częstować ponczusiem :) Twoje zdjęcia są tak nadzwyczajne, że mogłyby wisieć na ścianie, jako obrazy. Kidy i gdzie ta wystawa? Tak bym chciała kiedyś zobaczyć Twoje dzieła na własne oczy. Młyn nadzwyczajny. Te drzwi, te okna, jak z bajki. Ja niestety nie mogę korzystać z pięknej jesiennej aury, bo mnie jakaś paskudna infekcja powaliła i mam przerwę w życiorysie na tydzień. Tym bardziej napawam się pięknymi zdjęciami. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twój blog! Zachwycające zdjęcia robisz. Twoje jesienne okno mnie zauroczyło. Stworzyłaś magię na około siebie i innych. Młyn niesamowity. Chętnie odwiedziłabym. W obrazach jestem zakochana. Każdy ma duszę, głębie.Podziwiam calutkim sercem. Duży uścisk.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny jesienny zakątek. Piękne zdjęcia, świetne aranżacje.Jesienne barwy podretuszowane słońcem emanują pozytywną energią tak bardzo, że nie myśli się o tej mniej atrakcyjnej stronie jesieni.Chce się żyć! Obrazy piękne a tybetańskie dzieci zachwycają innością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Wandziu Twoje klimaty...
    Twoje posty mogłabym chłonąć każdego dnia.
    A w pastelach nie masz równych sobie, najzacniejsi malarze mogliby stać obok Ciebie skruszeni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie masz za oknem. Tyle roślin, zazdroszczę. Młyn jest piękny, mogłabym w nim zamieszkać. A obrazy są nieziemskie. Wielka jest z Ciebie artystka. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. piekne kadry i obrazy , a różyczki do herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ pięknie u Ciebie.
    Jesień w Twoim wykonaniu jak najbardziej mi odpowiada:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne jesienne kadry:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka jak Twoja jesień to tak. Jest ciepła, radosna , kolorowa a owoce jeżyn fenomenalne. O Twoich
    pracach można powiedzieć tylko jedno, wierne tak realne,cudowne. Wycieczka do młyna na pewno udana, sam pomysł na jego aranżacje cudowny a drzwi obłędne.Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna jesień...szkoda,że ten festiwal kolorów trwa tak krótko.Ale zawsze są zdjęcia i blogi :)
    Kaszuby znam tylko z wizyt u wujostwa w Sycowej Hucie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe,jesienne klimaty!!! Obrazy zachwycają, mogłabym się w nie wpatrywać i podziwiać na okrągło. Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Wandziu. Twoje posty są zawsze tak starannie dopracowane , uczta dla oczu i ducha. Nie tylko jesteś wytrawną malarką , ale również fotografką i dekoratorką . Gratuluję i ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie Wandziu, jak zwykle "na bogato". Piękne zdjęcia, piękne dekoracje i aranżacje i bogactwo darów jesieni. Obrazy jak zwykle równie wspaniałe. Pan KOT, dziewczynka w kapelusiku, dwie Tybetanki.......no i martwa natura.......bardzo żywa. Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mamuś, piękne zdjęcia! Te jeżyny i kuchenne aranżacje - prawdziwe obrazy! Wspaniałości wszelkie...a winorośl już pewnie całkiem czerwona...oj, ale bym pokawkowała z Wami w tych okolicznościach przyrody - straszliwie tęsknie...Mamciu - koniecznie zamawiam obraz kota! Mam nadzieję, że komuś nie sprzedany, albo dany. Czy był na zamówienie? Biorę go od ręki:) Przy okazji przypominam o kocie na fotelu w czerwonym kubraczku, który też bardzo bardzo chcę...piękny post, czekam na następne jesienne - bo to pora pełna inspiracji...ale komu ja to mówię! :) KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM WAAASSS!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne aranżacje Wandziu,jeżyny wręcz przemawiają, zdjęcie kasztanów rewelacyjne. Patrząc na drewniany płotek z naczyniami,to jakby się człowiek cofnął w czasie.Dziewuszki i kociak cudni,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudownie jak zawsze:)) Zachwycające obrazy, różnorodna paleta barw jesieni i taki nostalgiczny klimat przemijania pór roku. Lubię naszą polską, złotą jesień, ale czy w tym roku będzie? Jeśli za oknem szaro, ponuro, deszczowo i wietrznie - to wątpię:((
    Póki co - napawam się jesienią u Ciebie ...
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Och, Wandziu!
    Od samego początku jestem fanką Twoich aranżacji.
    Tylko wspaniały artysta potrafi tworzyć takie piękne, żywe obrazy.
    Obrazy ręcznie malowane Twojego autorstwa to prawdziwe arcydzieła.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia jak z tajemniczego ogrody i obrazy cudowne namalowałaś. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  20. The blackberries look wonderful. I remember growing up and being able to pick all the blackberries we wanted. Now, they are so expensive at the store. I really like this picture of the girl reading the book. It reminds me of my daughter, who is a book lover

    ~Sheri

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny blog, oryginalna pomysłowość i do tego Talent.
    Pozdrawiam Edyta
    https://sztukaspodstrzechy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne obrazy! Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń