Koniec listopada i początek grudnia to czas, gdy zgodnie z wieloletnią tradycją odwiedzam moich serdecznych przyjaciół w Anglii. To również wspaniała wycieczka autkiem przez część Europy i podglądanie, co tam nowego, świątecznego, w świecie ... O tym w osobnym poście, bo materiału zebrało się sporo.
Mimo wielu atrakcji zawsze szybko chcę powrócić do domku, chociaż wiem, że teraz się zacznie przedświąteczna gorączka. Sprzątanie w kątkach trochę mniej dostrzegalnych na co dzień, ale przecież to również czas, gdy z piwnicznych zakamarków wynoszę stare, wyeksploatowane troszkę, ale sentymentalnie zachowywane kartony ze świątecznymi ozdobami, a z głębi szaf wyciągam te nowsze pudełka, puszki, puszeczki z zawartością z ostatnich wyjazdów zdobyczami. Szkoda tylko, że będą tak krótko, miesiąc może, przecież nie więcej, cieszyć oko i ducha... I nie przeraża mnie perspektywa rozgardiaszu panującego od wczesnych godzin porannych aż do pierwszych, czasami, minut dnia następnego.
Po rozpakowaniu, rozwinięciu z serwetek, zaskoczeniach, że niektóre rzeczy jeszcze w ogóle istnieją, jak zwykle, szukanie jedynej słusznej koncepcji na ich rozmieszczenie. Praca umysłowa pozwala na wypicie kawy i potem ze zdwojoną energią można działać " artystycznie". W każdym kątku musi być przecież coś świątecznego!
Życzę przyjemnych i twórczych przygotowań do Świąt. Pozdrawiam jeszcze przedświątecznie
Wanda
P.S. Zmieniam muzyczkę w podkładzie. Mąż przygotował płytę z kolędami we własnym wykonaniu, więc pozwalam sobie zaprezentować...
Różności, śliczności i rozmaitości w każdym zakątku, a w każdej aranżacji widać duszę artystki. Puszki i pudełka, w których przechowujesz ozdoby same w sobie są piękne, a wewnątrz też prawdziwe skarby.
OdpowiedzUsuńSpokojnego tygodnia życzę. Serdeczności.
Wando, ja tez lubie ten czas, chociaz przyznam , ze daje w kosc, bo pracy tyle, ze nie wyrabiam sie na zakretach:) Masz duzo slicznych figurek swiatecznych, pewnie zwozisz je z Europy. Niestety nie gra mi muzyczka, pokazuje mi ze jest jakis blad , ale bede probowac:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKiedyś,dawno temu, były tak zwane "sklepy kolonialne" Czegóż tam nie było, same cuda,których nigdzie indziej nie można było ani kupić, ani zobaczyć. Pachniało cudnie,kawą,przyprawami, cytrusami.To była kraina jak z bajki...jak z Twojego domu.. serdeczności :))
OdpowiedzUsuńTaka wyprawa musiała być wspaniała!
OdpowiedzUsuńA u ciebie pięknie, klimatycznie i bardzo świątecznie:)
Piekne aranżacje i choinka...
Kochana, nie wiem czy jeszcze będzie okazja, ale już teraz chciałabym życzyć Tobie i Twoim bliskim... Zdrowych, spokojnych i pełnych miłości Świat... Radości z narodzenia Pana Jezusa.
Uściski cipelutkie
Znając Wandziu Twoją artystyczną duszę , to wiem że wszystkie dekoracje pięknie wyeksponujesz. W tym roku idziemy na Wigilię do siostry męża , cieszę sie bardzo bo uważam że przygotowanie Wigilli to najwięcej pracy. Spokojnie będziemy mogli pójść na Pasterkę i przygotować się na gości w pierwszy dzien świąt. Mąż pięknie śpiewa . Pozdrawiam przedświątecznie.
OdpowiedzUsuńW Twoim domu pachnie świętami. Jest jak w bajce, którą uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńWandziu - u Ciebie magia świąt, aż zazdroszczę, bo u mnie remont, z którym wkroczymy w Nowy Rok i dłużej.
OdpowiedzUsuńChciałoby się przysiąść w którymś z Twoich kącików i przeczekać ten rozgardiasz.
Uściski
Miło jest wyjmować te wszystkie ozdoby gromadzone latami i ustawiać po całym domu:)
OdpowiedzUsuńŚlę pozdrowienia:)
WoW! Ja u Ciebie BAJECZNIE!
OdpowiedzUsuńPiękne są Twoje kątki Wandziu:-))) Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci pięknych, zdrowych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia oraz wiele szczęścia w nadchodzącym roku:-)
OdpowiedzUsuńzachwycona jestem :) cudne ozdoby!! ach jak ja żałuję ze ozdoby z dawna wyladowały w koszu :( szkoda...
OdpowiedzUsuńzdrowych i wesołych Kochana :*
ps.zdolny mąż Twój, miło się słucha :)
Oj, przyjemnie i świątecznie się u Ciebie zrobiło:))) U mnie też przedświąteczna bieganina i krzątanina...ale ja lubię te całą magiczną, wyjątkową atmosferę:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie.
Oj, już nie mogę się doczekać domku! Ozdoby świąteczne właśnie są wyjątkowe dlatego, że tak na chwilkę je wyciągamy i bardzo lubię te zaskoczenia - teraz już hoduję swoje - własne, ale uwielbiam te w rodzinnym domku! Tym bardziej, że tam się nazbierało przez wszystkie lata mnóstwo cacuszek, niektóre całkiem z wczesnego dzieciństwa. Tatko śpiewa, Mamcia czaruje dom - jestem już coraz bliżej WAS! Oczywiście proszę przygotować nuty kolędowe - również tradycyjne z dzieciństwa - bo tylko z nich w Wigilię gram:) buźka dla Was - przybliżyliście mi domek zdjęciami i piosenkami!
OdpowiedzUsuńWandziu, u Ciebie nawet bałaganem mozna wzrok nacieszyć, piekne bombki, figurki, zawieszki i te pudła i kuferki które skrywały wszystkie skarby pierwszej klasy, jak wszystko u Ciebie:)
OdpowiedzUsuńAle piękne bibelotki, uwielbiam takie i taki bałagan to też bym chciała mieć. Pozdrawiam Ilona
OdpowiedzUsuńAle masz skarbów do dekoracji domu.Dekorowanie to będzie prawdziwa przyjemność. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo bardzo przyjemny rozgardiasz, też lubię świąteczne przygotowania! Piękne ozdoby, już widać śliczny wystrój świąteczny:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę :)!!!
What a joy to find the Christmas treasures :-)
OdpowiedzUsuńYou have a magical decorated home, and a beautiful Christmas tree!
Merry Christmas!
Wandziu uwielbiam przebywać w Twoim zaczarowanym domu.
OdpowiedzUsuńPodziwiam wszystkie Twoje cacuszka, mnóstwo ich. To prawdziwa kolekcja.
Pamiętam Twoje ubiegłoroczne dekoracje. Były piękne.
Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia. Życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2015.
Pozdrawiam serdecznie:)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńWandziu życzę Ci magicznych chwil świątecznych:))
OdpowiedzUsuń