Moje wyjazdy, oprócz walorów poznawczych, to również ciągłe poszukiwania przedmiotów, które koniecznie "muszą" się znaleźć w moim domu. Nigdy to nie jest wyszukiwanie przedmiotów "pod" miejsce, ale to po przywiezieniu szukam dopiero dla niego odpowiedniego wyeksponowania. Tak też było ze starym ( około 200letnim), dębowym biurkiem, z blatem pokrytym zielona skórą. Wypatrzyłam go na licytacji, w jednym z małych miasteczek Norfolk, na którą trafiłam całkiem przypadkiem zwiedzając z przyjaciółmi starą Anglię.Udało się kupić w całkiem przyzwoitej cenie, może i dlatego, że właściciel aukcji miał w rodzinie kogoś pochodzenia polskiego, więc stąd chyba była taka ulga. W Norfolk w czasie II wojny stacjonowały polskie dywizjony lotnicze, więc bardzo tam wiele "naszych" śladów. Mebelek udało się zapakować do samochodu i po przyjeździe zaczęło się główkowanie, gdzie to ma stanąć. W końcu udało się znaleźć miejsce i powstała nowa możliwość do tworzenia aranżacji. Jako, że biurko przywiezione z Anglii, więc starałam się dopasować do tamtego klimatu, wykorzystując wcześniej przywożone z wojaży przedmioty.
Biurko wymaga pewnej renowacji, drobne ślady 200 letniego użytkowania z bliska są trochę widoczne, ale na razie, to znaczy do wiosny, chyba się za to nie zabiorę. Muszę jeszcze też przemyśleć czy aby nie zmienić koloru na moje ulubione ecru...
Dziękując Wszystkim za odwiedziny, serdecznie pozdrawiam
Wanda
Ale piękne to Twoje biurko jak ja lubię takie przedmioty z duszą a Twoje mieszkanie mogę oglądać godzinami a ile bibelocików mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńŚliczne biurko i całe towarzystwo wokół, bardzo klimatycznie jak zwykle. Serdeczności ślę : )
OdpowiedzUsuńWando, wspanialy zakup, uwielbiam takie biurka, jak zwykle cudnie sfotografowane wsrod innym pieknych przedmiotow, pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńWandziu, biurko jest przepiękne i nie zmieniaj jego koloru, ono powinno być takie jak przed laty...
OdpowiedzUsuńAranżacje przepiękne, podziwiam znów...
Wandeczko, biureczko jest cudowne i do tego jeszcze mobilne , wspaniałe ma te nóżki . Piękne i ciekawe skarby w Twoim jakże angielskim kąciku :) Uściski!
OdpowiedzUsuńTwój kącik wygląda jak zaczarowany, pachnący historią , bajkowy niemalże. Pewnie niejeden raz usiądziesz przy tym biureczku i stworzysz cos pięknego , jak zwykle zresztą. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTeż mi się podoba biurko:)))a i do biurka dopasowana reszta:))ślicznie u Ciebie:))))Pozdrawiam serdecznie i na nowy post jak zwykle czekam:)))
OdpowiedzUsuńPiękny mebel i piękne zdjęcia ;)...
OdpowiedzUsuńWitaj Wandeczko!
OdpowiedzUsuńCudne biurko, a stylizacje na nim stworzone przepełnia dusza artystki:)))
Biurko jest cudne i te kulowe nogi…..piękne :) A klimat jaki stworzyłaś jest jak z bajki…..bardzo mi się podoba :) Właśnie pije poranną kawę i z milą chęcią rozsiadłam się w Twoim pokoiku :) pozdrawiam, Basia
OdpowiedzUsuńLubię bardzo takie przedmioty wiekowe. To niesamowite siedzieć przy takim biurku i rozmyślać kto wcześniej z niego korzystał, ile pokoleń, jaka była historia tych ludzi. Pomimo, że uwielbiam dębowe drewno, to pokusiłabym się chyba o malowanie :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJest przepiękne... Stylowe, eleganckie... Cudowne po prostu:)
OdpowiedzUsuńmoc serdecznych uścisków kochana
Wandziu kochana, ależ klimatyczny kącik..!! Wspaniały, wygląda jak wyjęty z opowieści o Sherlocku;) Uściski przesyłam:)
OdpowiedzUsuńPiękne stylowe biurko, ile ono kryje w sobie tajemnic,ale o tym.....
OdpowiedzUsuńW takich kaloszach spokojnie można spacerować tej jesiennej zimy :))
Pozdrawiam cieplutko:)))
Biurko jest niesamowite, tylko pozazdrościć zakupu :)
OdpowiedzUsuńPiękne biurko, dzięki niemu stworzyłaś bardzo klimatyczny kącik:) Jeśli mogę wtrącić swoje "trzy grosze" ,proszę nie ingeruj w wygląd biurka , w końcu to 200 lat historii, szkoda trochę....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Wiem, że kochasz stare meble - u Ciebie, też stoi stary piękny kredens - więc idąc za namową zostawię biurko w takim stanie jakie jest -- dziękuję i pozdrawiam serdecznie
UsuńPowiem Wam miłe Panie, że zwykle tyle rzeczy stoi na tym biurku, że dopiero teraz widzę jakie ono piękne!!! Mamuś, zakazuję malować! Fantastyczny pomysł z pokazaniem etapów aranżacji, bardzo mi się podoba...do tego zielony stary fotel w kratę i lampa ze skórzanym abażurem...no i te wszystkie moje ukochane figurki, papeterie, serwetki...i odpowiedziałam sobie tez już na pytanie czy dostanę kałamarz z sową ;D. Pierwsze zdjęcie cudowne - ulubiony przeze mnie Sherlock Holmes - czyli angielski klimat w pełni...i koniaczek! Ach, ile się Tatko i samochodzik nadźwigali tych wypatrzonych w Anglii rzeczy...:) czekam na post ze 100letnimi drzwiami:) Buziaki właściwie jesienne:)
OdpowiedzUsuńTrafiłam na twojego bloga przez przypadek i bardzo mi się tutaj podoba
OdpowiedzUsuńoby tak dalej, będę tutaj częściej zaglądała
pozdrawiam i zapraszam do mnie
Biurko jest naprawdę piękne i takie kobiece:) Bardzo mi się podoba w każdej kolejnej odsłonie.
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu!
Tomaszowa
Biurko jest faktycznie rewelacyjne !!! Widać jego "dusze" Gratuluję tak wspaniałego nabytku, niech Ci jak najlepiej służy:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie.
Nie tylko biurko ale również całość wygląda bardzo klimatycznie.
OdpowiedzUsuńOooooo jakie cudne to biurko. Strasznie lubie takie stare meble. Niestety w domu nie mam ich za wiele, choć kilka rarytasów po dziadkach i pradziadkach i owszem posiadam. Nie wiem też czy pomalowałabym takie biurko na jasny kolor. Może? Może być ciekawie. Czekam z niecierpliwościa na Twoją decyzję, gdyż sama chciałabym coś zmienić w kilku mebelkach. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWitaj Wandziu , z tym cudnym biurkiem stworzyłaś piękny klimatyczny kącik. Wszystko pasuje do siebie i tworzy piękną harmonię , uwielbiam Twoje aranżacje. Pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli.
OdpowiedzUsuńPiękne biurko i cała stylizacja. Tak trzymać!
OdpowiedzUsuńPiękne biureczko, ja bym nie zmieniała koloru, tak jak jest bardziej pasuje do tego wnętrza. Fajnie wyglądają na nim ci panowie w spodniach w kratkę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Klimat okołobiurkowy rewelacja. Biureczko rarytasik, nie ma co.
OdpowiedzUsuńNie powiem - kalosze też mi się podobają.
No i czekam na ten post o drzwiach :)
Uściski Wandeczko
What a beautiful post Wanda! I love the desk, it is truly amazing! Your home is so full of warmth and beauty.
OdpowiedzUsuńI loved hearing the song by one of my very favorite artists. Love that Willie Nelson!
sending hugs...
Pani Wando, biureczko jest cudne! stworzyła Pani uroczy, bardzo klimatyczny kącik. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńOch Wandziu!!!
OdpowiedzUsuńWpadłam w magiczny trans. Z każdym oglądanym zdjęciem coraz bardziej zagłębiam się w klimat angielskiego wiktoriańskiego domu. Cudne biurko. A te wszystkie bibeloty i cacuszka tworzą fantastyczną aranżację.
Nie jestem zaskoczona. To wszystko tworzy wspaniała Artystka !!!!
Pozdrawiam bardzo serdecznie:)
Dear Wanda, thanks for visiting my blog and leaving a comment! I am glad I went to check if you are writing a blog, too.
OdpowiedzUsuńWhat a beautiful antique desk. What a find, and especially for a good price as you said.
I really like the still lifes that you have been arranging on top the desk.
Wishing you a lovely spring!
Christina