Prognoza pogody zapowiada już taką prawdziwą jesienną pluchę, więc ostatnim chyba rzutem na taśmę udało się zdobyć jeszcze trochę koloru podczas wczorajszego spaceru . Czerwień dzikiej róży to jedna z moich ulubionych barw w tym czasie, więc starałam się wyeksponować ją w przybraniu domu, ożywieniu listopadowych szarości. Za mało trochę było owocu, by użyć go do wytworzenia napoju rozweselającego , czy konfitury, ale i takie jego użycie też powoduje wewnętrzne zadowolenie.
Cała radość w szukaniu najlepszych miejsc do tworzenia tych dziko różanych kompozycji. Kombinowanie, w jakim miejscu, w czym postawić to dla mnie coś jak malowanie obrazu.
Do Świąt już coraz bliżej i tak powolutku przygotowuję mieszkanko. Będzie tak trochę w wersji angielskiej, bo z licznych wyjazdów do koleżanki zawsze coś się przywiezie. Lubię taki klimacik, ciepełko kolorów czerwieni, brązów, żółcieni , lekko przyćmione światło lamp, w których świecą się zawsze tylko żarówki o żółtawej barwie...
Misio, zwany przez wnuków Miodzio, też już przygotowuje się do
czasu zimowego na razie moszcząc sobie miejsce w fotelu.
Chwil w ciepełku, przy herbatce i ciekawej książce wszystkim, którzy mnie dzisiaj odwiedzili
Wanda
Wandeczko jak zwykle Twoje fotki to balsam na moją dusze. Serdecznie pozdrawiam i juź wołam o jeszcze.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam serdecznie
UsuńMoże i ja wymoszczę sobie miejsce w Twoim fotelu? Przepiękne miejsce. Napawa spokojem i optymizmem. Pozdrawiam Wandziu.
OdpowiedzUsuńPrawdziwa uczta dla oczu. Cudne różane aranżacje. Uwielbiam oglądać Twoje prace. Ja mam trochę dzikiej róży w ogrodzie, ale już kosy się do niej dobierają. Właśnie skończyły obżerać cisa i ciągle są głodne. Cudne czerwone kraty wyglądają tak cieplutko, a u mnie za oknem wicher i deszcz, może Miodzio się posunie i zrobi miejsce w fotelu także dla mnie? Cieplutkie pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńWando, dzika roza to piekna ozdoba w domu:) Kraty uwielbiam w anjroznieszych wersjach:) Cudnego weekendu:)
OdpowiedzUsuńAle Ty masz Wandziu wspaniałe wyczucie piękna!
OdpowiedzUsuńJa zostawiłam maleńki krzaczek róży na pobliskim wale naszej rzeki i dzielę się nim z ptakami. One sobie będa zajadać, a ja go fotografuję o różnych porach i tak się dogadujemy:-)
Cieplutko pozdrawiam:-)
Ile pomysłów,jakie to wszystko plastyczne, skomponowane, no ale widać artystyczna duszę. Urzekający widok za oknem, nie chciałoby mi się wychodzić z takiego domu... w tle piękny obraz z lampą. I kradnę pomysł z angielskimi kratkami. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrzytulne miejsce:) chce sie zostać na dłużej.Dzika róża idealnie wpisuje sie w Twoje klimaty w domku aż zapomniałam co dzieje sie za oknem:) Jest bardzo nieprzyjemnie a ja Cię serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, cudne gałązki. Piękny widok za oknem.....Ach....
OdpowiedzUsuńU Ciebie tak miło cieplutko nastrojowo,że nic tylko usiąść koło misia i delektować sie pięknem:))))uwielbiam taką świąteczną kratkę:))))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńJa też dorwałam się do dzikiem róży, ale w tym roku wykorzystałam ją do stroików na listopadowe święto :)) a Twoimi lampkami zachwycam się nieustająco, serdeczności Wanda :)) ania.
OdpowiedzUsuńOh, you are decorating with rosehips :) Mine are still outside...
OdpowiedzUsuńDobry wieczór Pani Wando! Przepiękne dekoracje, jakże ciepłe i nastrojowe. Uwielbiam takie wnętrza, mają w sobie dużo pozytywnej energii:)) Dziękuję za tę różaną aranżację i za nastrojową piosenkę, którą u Pani wysłuchałam!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))
Twoje mieszkanie jest tak klimatyczne, ze mogłabym w nim przesiadywać, delektować sie wszystkimi jego widokami... Czuć w nim artystyczną, przemiłą duszę!!! Słowem-jest pięknie!
OdpowiedzUsuńściskam najserdeczniej:):):)
Wando, Twoje zdjęcia to rozkosz dla moich dla oczu!!! Kompozycje przepiękne!!! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPani Wando, wizyta na Pani blogu to uczta dla oczu i duszy. Piękne wnętrza, spokój i klimat, który kocham! I misio...co za powaga, cudny jest:)))) Dobrych dni:)
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje aranzacje...zdjęcia wspaniałe!
OdpowiedzUsuńOwoce w takie jesienne dni to cud i kolor, nadzieja wiosny. Cudne. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDzika róża to też jeden z moich ulubionych odcieni czerwieni i gdy tylko się pojawia zbieram tą witaminkę C :) W tym wielkiej winnej butli wygląda super. Od razu na wstępie pytam: co to za piękna latarenka w morskim klimacie!? :) No a angielski fotel - właśnie taki chciałam, w kratkę wystylizowany, z Miodziem i moimi ulubionymi na święta kubkami, aż się chce herbatki z Tobą teraz napić:) Pianinka żal - na czym kolędy zagram? Już nie mogę się doczekać kiedy przyjedziemy do DOMU!
OdpowiedzUsuńJak zwykle barwnie i urokliwie, rózyczki, krateczki....ale nie z różą w tle lecz z różą na pierwszym planie bym powiedziała...pozdrawiam Wandziu:))
OdpowiedzUsuńU Ciebie piękne kolory !!! Absolutnie jesiennej pluchy nie widać:) Raczej jest kolorowo przytulnie i nastrojowo:)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem świątecznych kadrów z Twoich przytulnych wnętrz:)
Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.
Dziękuję Aszko za odwiedziny - stęskniłam się za Tobą - wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńWandeczko, ja tez uwielbiam taki kolor, świetnie wygląda w domu, a tak w ogóle to też "twarzowy" kolor, pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne kwiatowe aranżacje!!! Wspaniałe zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam:))
Wanda, the rose hips are so colorful and look so pretty in your lovely home. Thank you for your visit to me and your kind words..Happy Wednesday..Judy
OdpowiedzUsuńPiękne różane aranżacje poczyniłaś Wandziu, a ja ze wstydem stwierdzam, że ja dużą, dziką różę wykorzystałam jedynie do świerkowych wianków na groby i nawet myślałam o jej wycięciu a ogródku. Piosenka piękna, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZawsze z wielką przyjemnością oglądam twoje zdjęcia pełne ciepła i domowego uroku.
OdpowiedzUsuńWhat a beautiful home. So cozy and charming. It would be lovely to share tea. I love the portraits of the girls, especially the one with the cat. Very beautiful. xoxo Su
OdpowiedzUsuń