Wreszcie, od kilku dni temperatury podniosły się do takiego poziomu, że w ogródeczku wszystko wystrzeliło zielonościami. Wszystko w jednym czasie, więc roboty nagle stało się aż nadto. Róże jeszcze, co prawda, w pączkach, ale jak tak dalej pójdzie to za chwilę rozwiną się okrywając ogród królewskim kwieciem...Dom stroi na razie bez i dereń, ale tez sporo niezapominajek, które rozsiały się w ogromnej ilości od zeszłego roku.
W "Casamia" znalazłam takie zdjęcie ( to po prawej stronie), z samorobnymi mebelkami. Chyba jest to moja następna praca do odrobienia. Tym bardziej, że już niedługo wyjazd w Bory, gdzie będzie łatwo o stosowny materiał
Ostatnie z tak zwanych majowych pokrzyw suszą się w półcieniu na potem, bo teraz jeszcze herbatki ze świeżej. Wspaniale gaszą pragnienie, a zasób minerałów i witamin, które dostarcza taki napój do organizmu są bezcenne...
Jak wspominałam już wcześniej ogródek po balkonem zarasta " puszczą" prawie
Wzgórza od strony północnej ( od Zatoki) też już pełnozielone
A w tych zielonościach od samego rana śpiewy wielkiej różnorodności ptasiej braci. W ogródkowych domkach, jak co roku, sikorkowi rodzice wychowują już potomstwo. Musi być duży przychówek, bo rodzice na zmianę co kilkadziesiąt sekund dostarczają jedzonko popiskującym małolatom...
Ogródek o tej porze zabiera mnóstwo czasu i na prace artystyczne miałam go dużo mniej. Powstał tylko jeden rysunek pastelami.
Nie wyszło mi również przygotowanie wystawy na Dzień Dziecka, ale co się odwlecze...
Zapada wieczór, ptaki przycichły, siedzę na balkonie spoglądając na rozgwieżdżające się niebo ( ani jednej chmurki ) i już tęsknie do wakacji w naszym domku na kółkach. Chociaż też będzie trochę żal zostawiać moje róże, które właśnie wtedy będą najładniej wyglądały...
Życzę pięknych, ciepłych wieczorów
Wanda
Jak tam u Ciebie pięknie! A bez przecudny! Zazdroszczę, bo mój w tym roku mizerniutki po mocnym odmładzającym cięciu ostatniej jesieni, mam nadzieję że w przyszłym za to pokaże na co go stać :). A ten obraz z bzem - coś przepięknego! Pastelowy obrazek śliczny, aż zatęskniłam za pastelami, ale teraz uczę się akwareli...
OdpowiedzUsuńPtaszków w ogrodzie mam sporo, uwielbiam je podglądać i słuchać jak śpiewają :)
Wandziu, pod Twoją ręką wszystko wszystko pięknieje.
OdpowiedzUsuńCudowny masz ogród. Podziwiam też budki dla ptaków. Sikorka modraszka wybrała sobie najładniejszy. Miło jest dziś usiąść na tarasie , po upale (31!), popatrzeć w gwiazdy, księżyc jak cieniuteńki sierp, ale chmury już się zbierają. Mój ogród bardzo potrzebuje deszczu. Jaka szkoda, że maj się kończy. Pozdrawiam serdecznie.☺
OdpowiedzUsuńJakie piękne bzy i te w wazonie i na obrazie. Tak pięknie aranżujesz swoje kwiatowe bukiety. Nie mogę się napatrzeć. Zobaczyłam tam również ulubioną jasnotę. Jak uroczo wygląda w towarzystwie. Twój ogród to istny kwiatowy i ptasi raj. Pozdrawiam:):):)
OdpowiedzUsuńJak u Ciebie zielono. Zazdroszczę Ci tej zieleni wokół domu. Pokrzywa jest dobra, mnie zawsze stawiała na nogi. Pozwoliłam jej rosnąć w ogrodzie, to będę miała na miejscu. Cudnie ozdabiasz dom. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńW Poznaniu już po bzie, niezapominajkach i nawet rzepak już przekwitł...więc ciesz się dusznym zapachem bzów bo tak szybko przekwita :) u mnie tez pokrzywa się suszy! Piękne aranżacje...i na półkach jakby mniej widzę :P choć to w naszej nomenklaturze może być niezbyt zrozumiałe dla większej części ludzi :D Kochana sikorka...ciekawe czy ta sama? Taki apartament nie zdarza się często. Zaopiekuje się Twoimi różami, jak Was nie będzie...fotograficznie też...znowu marzę o kawce na balkonie z Wami :) tęsknie i chora łapka do wycałowania jest przecież przez Mamę...:*
OdpowiedzUsuńpiekne widoki :)
OdpowiedzUsuńU nas już bez przekwitnął:))ale dom ozdabiam piwoniami:))))ślicznie w Twoim ogródku i fantastyczne ptasie domki:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńCudowna budka lęgowa z tej imitacji skrzynki na listy,nie dziwota,że zajęta.Zapach bzu towarzyszy Wam zapewne cały czas, szkoda,że nie można zachować go na dłużej.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudnie Wandziu masz w ogródku . Budki dla ptaszków macie obłędne. Wszędzie tzn . na każdym zdjęciu widać rękę artystki. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńMoje bzy już przekwitły, ale inne kwiaty zasadzone w podbalkonowym ogródku zapewne będą kwitnąć niedługo:))
OdpowiedzUsuńŚlicznie u Ciebie - uwielbiam takie ogrody - kipiące zielonością, kwiatami, splątane ze sobą gałęziami - przypomina mi to "Tajemniczy ogród":))
Urzeka mnie wystrój Twojego mieszkania, ja nie mogę pozwolić sobie na eksponowanie wazoników z kwiatami, ozdobnych naczyń i innych upiększających wnętrza elementów - z powodu oczywiście moich kotów. Dlatego tak chętnie odwiedzam Ciebie właśnie między innymi z takiego powodu, by napatrzeć się na te wspaniałe dekoracje:))
Serdecznie pozdrawiam:))
Wspani ale jest u Ciebie.Szkoda,że bzy przekwitają,uwielbiam ich zapach.Pokrzywy jeszcze nie suszyłam,może zdążę nim zskwitnie:)
OdpowiedzUsuńWandziu, ślicznie tam u Ciebie. Zachwycona jestem naturalnym urokiem ogrodu, ale widok z okna tak pięknie przystrojonego uwiódł mnie totalnie. Cudne dekoracje wewnątrz domu, tak uroczo i ciepło, ale nie przesłodzone.Klimacik rewelacja!!!
OdpowiedzUsuńNie wiem co bardziej mnie urzeka?, dekoracje, ozdoby, kwiaty, zdjęcia.........czy też obrazy w tle?. Stworzyłaś w domu niepowtarzalny klimat. Bardzo ładna pastelka. Pozdrawiam gorąco:)
OdpowiedzUsuńBez jest cudny,co rok czekam na jego kwitnienie, ma tylko jedną wadę,szybko więdnie. Zaprzyjaźnione z Tobą ptaszki mają królewski domek, bardzo mi się podoba. Jeżeli tematem obrazu jest miłość,to w pełni ją pokazałaś - gratuluję.Pozdrawiam Cię Wandziu serdecznie.
OdpowiedzUsuńAch pięknie u Ciebie kochana no cóż jak zawsze,dostarczasz mi tyle fajnych doznań !!!i znów będę czekała ! Pozdrawiam Wandziu Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńAch pięknie u Ciebie kochana no cóż jak zawsze,dostarczasz mi tyle fajnych doznań !!!i znów będę czekała ! Pozdrawiam Wandziu Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Haniu serdecznie
UsuńPięknie bzowo, fioletowo , pokrzywe musze tez ususzyc, bo mam wychodowana w ogródku:)) Pozdrawiam Wandziu:)
OdpowiedzUsuńU Ciebie Wandeczko jak zwykle klimatycznie i sielsko. Cudnie i bajecznie sobie mieszkasz. Domek na k9łkach czeka i nie ma co rezygnowac z wyjazdu. Bory czy Szwajcaria Kaszubska? Tu i tam jest fantastycznie prawda? Pozdrawiam ciepkutko.
OdpowiedzUsuńWandziu uwielbiam zakradać się do Ciebie i podziwiać Twój klimatyczny dom,ogródek tuż pod balkonem i oczywiście ,oglądać Twoje piękne pastele.Nie zawsze zostawiam od razu komentarz,powracam by znowu podziwiać.Stworzyłaś cudowne miejsce,gdzie chętnie się bywa.
OdpowiedzUsuńMiłych wakacji zatem życzę i do następnego napisanego posta:)Serdeczności ślę :)
Muszę Ci powiedzieć, że u Ciebie w domu czułabym się jak u siebie:)
OdpowiedzUsuńWandziu,
OdpowiedzUsuńjestem zachwycona Twoimi aranżacjami, ogródkiem i oczywiście obrazami!
To co prezentujesz jest przepiękne.
Serdecznie pozdrawiam:)
Wpadłam w zachwyt - aranżacje z sezonowymi kwiatami boskie :)
OdpowiedzUsuńTeż mam rodzinę modraszki, one rzeczywiście niestrudzone są w donoszeniu pokarmu dla dzieciarni.
Ściskam Cię Wandziu.
PS. Zarobiona jestem na amen, bo powiększyliśmy warzywnik i mąż uparł się na brambory, no to mamy kartoflisko dodatkowo do pielęgnacji.
Bzy, niebieskosci, urzekajace:)
OdpowiedzUsuń