Ostatni tydzień upłynął mi na wywiązywaniu się z zamówień na obrazy. W związku z tym, że nie mam prawdziwej pracowni mój pokój na czas tworzenia przekształca się w warsztat pracy. Wiąże się to też ze specyficznym bałaganem, kolorowym co prawda, ale w tej technice, to znaczy w pasteli, bardzo pylącym i po okresie twórczym całe mieszkanie nosi ślady mojej działalności "artystycznej". Mniej bałaganu mam przy malowaniu olejami, czy akrylami, ale takie były zamówienia, a i ta technika też przynosi mi wiele satysfakcji, bo kolory są delikatniejsze, co tworzy obrazy lżejszymi, bardziej zwiewnymi...
Podczas tego tygodnia powstał również obraz dla naszej zodiakalnej Rybki, Martusi, której w tym tygodniu mija któryś tam już roczek ( jeszcze kilka lat temu niewyobrażalny ) i w ten sposób zobaczy swój prezent nim zostanie przewieziony do Poznania.
By "jej" Mateuszowi nie było smutno to obok, na ścianie niech powiesi również swój obraz, spóźniony urodzinowy do pary...
Marcia, wszystkiego, co najlepsze !!!!!!!!!!!!!!!!
Martusiowy |
Mateuszowy |
A wieczór wczorajszy sam namalował niebo bardzo artystycznie:
Zachęcając do wiosennych już spacerów przesyłam wszystkim odwiedzającym pozdrowienia z Nordowych Kaszub...
Wanda
Wandziu,
OdpowiedzUsuńwielu marzy by mieć taki talent malarski jak Twój i mieć w domu artystyczny bałagan.
Niestety, na marzeniach kończy się.
Nie mogę opuścić Twojego bloga. Godzinami mogę oglądać Twoje obrazy.
Pozdrawiam serdecznie:)
Twoje pastele Wandziu są cudowne, lekkie i zwiewne, a to dlatego, że masz świetny rysunek i jesteś doskonałą kolorystką.
OdpowiedzUsuńCzy malujesz na kartonach? widzę duże formaty. Mam ochotę spróbować sił w pastelach, a jakoś nie mogę się oderwać od olejnych...
Przepiękne obrazy!!!
OdpowiedzUsuńCudowny prezent :) bardzo podoba mi się obraz manekina w sukni! Asortyment malarski robi wrażenie :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNawet sobie nie wyobrażałam, że potrzebujesz tylu kolorów i narzędzi przy tworzeniu, ale teraz mnie to nie dziwi. Twoje prace zachwycają.
OdpowiedzUsuńMoc serdeczności przesyłam.:))
Tyle barw w bałaganie twórczym i Twoje obrazy piękno :)
OdpowiedzUsuńZachwycam się zawsze Twoimi pracami . Bardzo dokładnie oglądam Twoje zdjęcia zwracając uwagę na wszystkie szczególiki. Martusiowy i Mateuszowy rewelacyjne , tak jak wszystkie pozostałe. Miłego wieczoru Wandziu.
OdpowiedzUsuńUwielbiam taki artystyczny nieład, gdzie pachnie kredkami, farbami, płótnem. Cudowne obrazy. Martusia będzie miała [piękny prezent. Wielu inspiracji życzę Ci Wandziu na tych wiosennych spacerach. Cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOch jakie piękne efekty Twojego bałaganu. Obrazy są takie cudne, takie lekkie, delikatne. Kocham takie realistyczne malarstwo, a prezent wspaniały. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem:) Piękne prace. Ten artystyczny moeład......marzenie:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPS ...oczywiście NIEŁAD :)
OdpowiedzUsuńJestem absolutnie zachwycona...!
OdpowiedzUsuńPiękny ten bałagan... Uporządkowany taki :)... Zdjęcia z powstawania obrazów bardzo ciekawe :)
OdpowiedzUsuńDZIĘKUJĘ!!! A właściwie dziękujemy!!! Wspaniały prezent Mamuś! Normalnie nie wiem co napisać, żeby wyrazić zachwyt!Oczywiście wyrażę go osobiście przytulańcami i całusami:) Moje indiańskie wilki są świetne, piękne, zwiewne, takie troszkę zimne, przez co jeszcze bardziej odczuwa się surowość natury, bliskość z nią, mistycyzm i pierwotny zew! (To również indiańskie klimaty - chyba byłam Indianką w poprzednim życiu). Jeszcze raz dziękujemy!!! Jesteście najlepsi na świecie!!!
OdpowiedzUsuńA, co do całego wpisu, to czekałam na taki - bo od dzieciństwa uwielbiam Twój artystyczny, arcykolorowy bałagan! A obraz z lampą naftową - klimat! A dziewczyna z manekinem i sukienka na manekinie - cudowne! Piękne - uwielbiam Twoje pastele. Musicie przyznać dziewczyny odwiedzające tego bloga, że mam powody do dumy, no i mam super, że takie dzieła zdobią moje ściany - wiecie...z pierwszej ręki i wymarzone! Kocham Was z całego serduszka!!!:*
Możesz byc dumna z takiej mamy, a mama z córy, która ją tak docenia:)
UsuńWspaniałe prace! Wybałuszyłam oczy na przy pierwszym obrazie, potem już tylko szczęka opadała coraz niżej. Najpiękniejszy dla mnie jest manekin z białą suknią. Serdeczne pozdrowienia
OdpowiedzUsuńŚwietnie zobaczyc warsztat artysty, byłam ciekawa jakie to sa te pastele, którymi malujesz takie zachwycające obrazy, w przepięknych barwach i o nietuzinkowej tematyce. Podziwiam Wandziu:))
OdpowiedzUsuńno to Wandziu zaniemówiłąm - jestem pod wrażeniem twoich prac a bałagan nprmalnie czysty i uporządkowany masz - serdeczności ślę Marii
OdpowiedzUsuńZawsze podobał mi się taki artystyczny nieład... Widać, że jesteś wyjatkową artystką kochana...
OdpowiedzUsuńPiękne prace...
ściskam serdecznie i pozdrawiam
O matuchno! Ależ piękne te obrazy. Nie mogłam się powstrzymać od napisania komentarza.
OdpowiedzUsuńPiękne obrazy :)
OdpowiedzUsuńWanda, querida!!
OdpowiedzUsuńQue dom maravilhoso...de seus lindos pasteis, saem obras de arte!!
Menina, fiquei sem piscar, encantada com suas telas.
Lindas, lindas, lindas...parabéns!!
Tenha um final de semana bem bonito,
beijinhos,
Lígia e =^.^=
Wandziu piękne prace, a jaka kolekcja , pasteli, uwielbiam klimat w Twoim domu i prawdziwa artystka z Ciebie gratuluję talentu i podziwiam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ilona.
Dołączam do wzdychających i zachwycających się Twoimi pracami,one są przepiękne.
OdpowiedzUsuńCieszę się że tu zajrzałam i podziwiam ...
Pozdrawiam
Zazdroszczę!:) Coś niesamowitego!!! :)
OdpowiedzUsuń------------------------------------------------------------
Zapraszam do mnie i zachęcam do wzięcia udziału w moich konkurach: jeden na blogu, a drugi na Facebook`u :)
Piękne obrazy! Daaawno temu suche pastele były moją ulubioną techniką, właśnie dlatego o czym piszesz - że dają wrażenie takiej lekkości, zwiewności :))). Gdzieś jeszcze mam pudełka z moimi pastelami, tak się zachwyciłam Twoimi dziełami, że chyba zaraz spróbuję sobie przypomnieć jak to się robiło :))) Oczywiście gdzie mi tam do Twojego kunsztu...!
OdpowiedzUsuńWandeczko... naprawdę... Twoje obrazy są jedyne w swoim rodzaju...
OdpowiedzUsuńdla mnie przepiękne...!
a twórczy bałagan... lubię... hihi
pozdrawiam cieplutko